Czasem zdajemy się zapominać, że zasady ustalone przez nas w domu mogą dotknąć nas swoim zasięgiem…

Sobota.. zasypiając wczoraj miałam w głowie jedną myśl — w końcu pośpię dłużej!

Aż tu budzi mnie głos mojego męża — czas wstawać! jedziemy na basen!!
Oczywiście udawałam, że do mnie to nie dotarło, że wcale nie obudził mnie swoim nawoływaniem. I wtedy usłyszałam: Liczę do 3 i jak nie wstaniesz to stracisz porannego buziaka!
I zaczął liczyć!!!!!! 1,2,3!!!! Jezuuuu! ale byłam wkurzona!!!
Ten poranek dał mi ogromną lekcję. Następnym razem gdy znòw będę chciała policzyć swoim dzieciom żeby zrobiły coś natychmiast albo szybciej — zastanowię się czy czasem nie przerywam im czegoś fajnego. Podejdę, sprawdzę co robią, wejdę do ich świata a potem razem z nimi zaczniemy robić kolejną rzecz.
dobrej soboty!