Hej, już miałam zacząć mówić na inny temat, ale spotkałam się z koleżanką w weekend i poprosiła mnie o ten odcinek. Dla Rodziców wrzeszczących Smoków. Generalnie o krzyku – po co on nam jest, co nim manifestujemy i dlaczego powinniśmy mieć na niego miejsce w naszym życiu?
Przez wiele lat mieszkałam “na końcu świata”. Nikt nas nie widział i nie słyszał. Wtedy nie zdawałam sobie sprawy, że mogę krzyczeć ile chcę i tak nikomu to nie będzie przeszkadzać. Dziś mieszkam w bloku, kupiłam dzieciakom specjalną piłkę do grania w mieszkaniu, żeby nie było za głośno. Nie lubię tego uczucia, strachu, że ktoś może przyjść coś powiedzieć. Czuję, że wiele krzyku duszę w sobie.
Pomóżmy sobie i naszym dzieciom wyzwolić się z tego, znajdźmy sobie miejsce na głośne szaleństwa!

hej!